Koronowirus ….. i co po nim

Białko i krzem

Przypomina mi się Księga Apokalipsy św. Jana gdzie wieszczy, iż przyjdą takie czasy, że człowiek będzie poszukiwał śladów innego człowieka na piasku. Jako, że życie nasze to nadzieja na jutro, czyli w tym czasie po zarazie, która powszechnie nas wprowadziła w lęk, staram się wyobrazić jak to będzie. Jestem przekonany, że nasze życie zawodowe i społeczne po wirusie będzie inne. 

Wynalezienie płytki krzemowej sprawiło niesamowite możliwości wręcz idealnej komunikacji między ludźmi, pismem, głosem i wizją w czasie rzeczywistym bez potrzeby osobistego kontaktu. Rozmawiamy i piszemy przez komunikatory ze znajomymi w odległych kontynentach. Jest możliwa nawet rozmowa dwojga z możliwością automatycznego tłumaczenia. Po prostu możliwości krzemu nie są do końca przez nas wykorzystywane. Okazuje się, że życie urzędowo społeczne też jest możliwe dzięki fenomenowi płytki krzemowej. Tylko my, czyli zbudowani z białka jeszcze nie umiemy doskonale z tego skorzystać.

Każde pokolenie zmienia rzeczywistość. Zastanawiałem się, co z naszymi czterdziestolatkami i młodszymi. Oni dokonają rewolucji dzięki krzemowi zmieniając stosunki obyczaje, rzeczywistość. W twardej polityce drażnił mnie Kukiz z tymi referendami. Okazuje się, że jego wizja może się ziścić przy wykorzystaniu fenomenu płytki krzemowej. Techniczne przeprowadzenie referendum nawet w banalnej sprawie jest proste i wykonalne. Szwajcarzy poprzez referenda funkcjonują od wielu lat. Ostatnio rząd chciał zmniejszyć zapasy strategiczne kawy w razie klęski; więc Szwajcarzy w referendum orzekli odwrotnie. Konkludując, nawet nasz Sejm wydaje się anachronizmem. Możemy bez niego funkcjonować stosując demokrację bezpośrednią na wzór ideału jakim była demokracja ateńska gdzie uprawnieni obywatele mogli na agorze bezpośrednio głosować w danej sprawie. Już dzisiaj w wybranych gminach jest możliwość takiej demokracji bez wyboru rad gmin czy miast. Ciekawe jak by było tak można w Rzeszowie przećwiczyć taką formę rządzenia przez obywateli. Może przez elektorów?

Popuściłem wodze fantazji w zakresie relacji białko czyli niedoskonały człowiek , który wykorzystuje możliwości krzemu. Społeczna dobrowolna kwarantanna sprawiła, że nic nie będzie tak samo. Nie wyobrażam sobie, że będziemy napraszać się urzędom w sprawach, które chcemy załatwić. Bez kontaktu osobistego będziemy załatwiani mając podgląd na tok naszych spraw. Tylko czy my z naszymi neuronami w głowie jesteśmy w stanie wykorzystać nowe rewolucyjne możliwości. Okazuje się, że nasze życie religijne jest też możliwe inaczej. To też wyzwanie dla hierarchii wielu religii. Wierni zadadzą pytanie? Dało się bez obecności w świątyniach. Na naszych oczach dokonuje się przewartościowanie w najważniejszych sferach życia. Oświata znalazła się też na rewolucyjnym zakręcie gdzie młodzi ludzie w zakresie wykorzystywania możliwości krzemu są lepsi od utytułowanych nauczycieli. Nie zachwycam się tymi nowymi czekającymi nas zmianami, ale jestem ich ciekaw.

Jako społeczeństwo aspirujące do bycia w gronie najlepszych państw i społeczeństw powinniśmy podjąć wyzwanie i zmieniać naszą rzeczywistość ewolucyjnie, bo rewolucja może doprowadzić do nieznanych nie zawsze korzystnych w naszym bytowaniu.  Czyli mamy antidotum na koronowirusa w zakresie innego sposobu funkcjonowania; bez potrzeby osobistego kontaktu. Tutaj na pewno włączą się marzenia o osobistym kontakcie z innym człowiekiem gdzie mimika, zapach, inne subtelności przez wieki sprawiały nam przyjemność. Ten tekst jest impresją gdzie każdy o zapędach futurystycznych i nawet rewolucyjnych może wykazać się inwencją. Jest także wyrazem nadziei, że zaraza nas ominie i poczujemy zapachy budzącej się wiosennej przyrody. Przy okazji złożę staromodne życzenia zdrowia i spokoju. Staromodne, gdyż pokolenie, które przeżyło ostatnią wojnę tak sobie życzyło. Czyli każde pokolenie doświadczy swoje; nam się wydawało, że o spokój nie musimy się martwic.

Edward SŁUPEK